- Kamil jeśli chcesz to ja mogę ci pomóc nie ma problemu.Nie możesz być z tym sam. Nie możesz się przez to zamykać w sobie. - Przytulił mnie mocniej do siebie, a ja byłam ciekawa czy skorzysta z mojej propozycji. Zaczęłam się trochę denerwować bo siedzieliśmy w takiej pozycji przez kilka minut i nawet się nie odzywaliśmy. Chwyciłam Kamila dredy między palce i zaczęłam się nimi bawić. Musiało to wyglądać trochę głupio bo Kamil był przytulony do mnie a ja bawiłam się jego dredami. W końcu się odsunął ode mnie i spojrzał mi w oczy.Lekko się zarumieniłam, - Hymm Natalia jeśli nie miałabyś nic przeciwko to mogłabyś przyjść i spędzić trochę czasu ze mną i moim rodzeństwem. - Wstaliśmy z ławki i szliśmy parkiem. Kamil mi opowiedział o swoim rodzeństwie o tym co się wydarzyło. Byłam tym wszystkim zszokowana. Była już późna godzina i postanowiłam wrócić do domu. Kamil odprowadził mnie pod dom i na pożegnanie przytuliliśmy się i pocałował mnie w policzek. Byłam bardzo zdziwiona. Poczułam że robię się czerwona. - Do jutra. - Powiedziałam wchodząc do domu. - Do zobaczenia. Dobranoc. - Weszłam do domu, zamknęłam drzwi i poszłam prosto do pokoju. Wzięłam szybki prysznic. Było już prawie przed 1 w nocy. Dobrze, że jutro sobota. Położyłam się na łóżku i usłyszałam dźwięk esemesa, pomyślałam że to rodzice z wiadomością że wrócą rano. Jednak to była wiadomość od Kamila. - 'Mam nadzieje, że nie narobiłaś sobie przeze mnie problemów?' - ' Nie. :) Moich rodziców nie ma w domu a Mateusz. Hmm jak Mateusz zajęty jest swoimi sprawami. Więc się już nie przejmuj tak tym ;p' - ' Przejmuję się tym tylko kimś ;p Jak mowa już a tym kimś to jestem ciekawy czy ten ktoś miałby ochotę się jutro zobaczyć z moim rodzeństwem i ogólnie? ' - ' Ten ktoś chętnie się spotka. A o której by było najlepiej ? :D' - ' Bądź gotowa o 15, przyjdę po ciebie :)' - ' Okey nie ma problemu :) Ja idę spać dobranoc ;*' - Byłam zdenerwowana bo pierwszy raz wysłałam mu buziaka, ale się za bardzo nie przejęłam bo on był pierwszy.
OCZAMI KAMILA
Zdziwiłem się że Natalia wysłała mi buziaka, niby to emotikona taka jak każda a i tak jakoś mi tak miło. Szybko jej odpisałem. 'Dobranoc słodka.;* Do jutra.;*' Położyłem się i zacząłem myśleć o tym wszystkim. Wywnioskowałem że zaczynam coś do niej czuć ale nie wiem co ona myśli o mnie. Jest taka słodka jak się rumieni. Może ona myśli, że ja tego nie widzę ale ja to dostrzegam za każdym razem. Lub to jak zaczyna się denerwować i oblizuje dolną wargę lekko ją przygryzając. Sam nie wiem czemu nie chciałem jej nic powiedzieć. Może się bałem tego że zostawi mnie samego, że pomyśli że będzie lepiej jak będę z tym problemem sam. Jestem już prawie pełnoletni a zachowuję się jak 13-latek. Nie mogę uwierzyć że tak szybko się w niej zakochałem. Boję się jednak że ona nic do mnie nie czuje. Ale jeśli nie spróbuję to sam się załamie. Nie mogłem zasnąć ale musiałam.
OCZAMI NATALII
Obudziłam się około 12 godziny. Ubrałam się zrobiłam lekki makijaż i zeszłam na dół. - Cześć siostra. Widzę że Kamil cię zatrzymał na dłużej. Rodzice do mnie wczoraj dzwonili i powiedzieli że wracają w poniedziałek. Wieeeeeeeeeeeec weekend jest nasz. - Szeroko się uśmiechnął a ja z nim. - No to świetnie. I nie twoja sprawa o której wracam i gdzie i z kim byłam. - Pokazałam mu język i podeszłam do lodówki po sok. On mnie zaczął gilgotać a ja nie mogłam wytrzymać. W końcu mnie puścił. - Natalia to moja sprawa dlatego, że jesteś jeszcze nie jesteś pełnoletnia. - Otworzyłam usta żeby coś powiedzieć a on mówił dalej i mi nie pozwolił powiedzieć. - I się nie wykręcaj wiem że czujesz coś do Kamila on zapewne do ciebie też ale to nie znaczy, że masz się zmieniać. Chodzi mi o to że wracasz późno i nic nie mówisz. Natalia proszę nie rób tak więcej. - Poczułam się głupio. - Przepraszam to było pierwszy i ostatni raz. Musiałam z nim porozmawiać. Ale proszę nie traktuj mnie jak ojciec. - Chciałam odejść ale mnie zatrzymał. Mateusz popatrzył mi w oczy z prawdziwym smutkiem. - Nie chciałem żeby to tak zabrzmiało ale jesteś moją małą siostrzyczką i zawsze nią będziesz. Wiem że brakuje ci rodziców, bo nigdy ich prawie nie ma. Mi też ich brak. Niestety ale muszą pracować. - Pocałował mnie w czoło i poszedł do salonu. Zrobiło mi się smutno. Nigdy nie mówił że brakuje mu zapracowanych rodziców, ja natomiast mówiłam o tym często. Usiadłam obok niego na kanapie i się przytuliłam do niego. Na prawdę się cieszyłam że byliśmy tak zżyci ze sobą. - Przepraszam Mateusz. Wiem że się o mnie troszczysz. Na prawdę to było ostatni raz. Dzisiaj też wychodzę ale postaram się być przed 23. - No okey nie ma problemu. Jeśli się spóźnisz to napisz mi esa. - Usiadłam prosto i zaczęłam oglądać z nim film. Nagle Mateusz kaszlnął wiedziałam że jest to wymuszone i zaraz zacznie się trudna rozmowa. - Nati wiesz że nie mam nic przeciwko tobie i Kamilowi. To na prawdę świetny gość tylko gorzej będzie z rodzicami. - To była prawda moi rodzice byli naprawdę trudni w przyjęciu chłopaka. - Tak wiem. Ale coś się wykombinuje. Nie koniecznie muszą go teraz poznawać. - Mateusz się uśmiechnął a zaraz zrobił się poważny i napięty. Czegoś się bał. Ale nie wiedziałam czego. - Nati mam jedną małą prośbę mogłabyś mi hymmmm załatwić numer Pauli. - Nie patrzył się na mnie wiedziałam że mu się spodobała, ale bał się to przyznać. - Eyy stary się zakochał. Uhuuhuh. - Nie zakochał. Jest różnica między podobaniem się a zakochaniem. Jeśli nie to sam sobie załatwię. - Nie no dam ci, nie spinaj się tak stary. - Nie jestem stary. Wypraszam sobie. - Od razu poprawił mu się humor. Poleciałam po telefon i wpisałam mu jej numer i zabrałam się za zrobienie jakiegoś szybkiego obiadu. Po 14 poszłam do siebie ubrałam się i poprawiłam makijaż. Nie malowałam się za mocno bo myślałam że to bez sensu. Zeszłam na dół i siadłam na fotelu i skakałam po kanałach. Mateusz był w kuchni robił sobie kawę. - Mateusz ja zaraz będę wychodzić, wrócę wieczorem. - Okey, ale pamiętaj o tym co ci mówiłem. Weź ze sobą klucze bo nie wiem czy będę w domu jak wrócisz. - Uuu a gdzie się to idzie? - Zapytałam ale wiedziałam że mi nie odpowie. - Jestem pełnoletni to zaszaleć mogę a ty idź już. - Powiedział mi bo wiedziałam że przez okno w kuchni zobaczył Kamila. Wyszłam z domu. - Hejka. - Powiedziałam z uśmiechem na twarzy. - Część. - Podszedł do mnie i przytulił mnie. - To co idziemy do ciebie. - Zapytałam po chwili gdy szliśmy w ciszy. - Na razie mam dla ciebie niespodziankę. Chodź. - Pociągnął mnie za sobą w stronę lasu. Było to dziwne ale szłam za nim. Cały czas się dopytywałam co to jest. Nie lubiłam niespodzianek. Po chwili zatrzymał się i zawiązał mi oczy. Byłam zaskoczona. Ale się nie bałam. - Kamil no weź mi powiedz. - Chwycił mnie za jedną rękę a drugą chwycił mnie za biodro. W tedy czułam się bezpiecznie. Kamil się zatrzymał i rozwiązał mi oczy, a ja byłam zachwycona tym co przygotował....... ///////////// Upragniony 10 rozdział. :D Troszkę długi. :) Ale mam nadzieję że fajny.
o jejku*-* aż mi gorąco <3
OdpowiedzUsuńohohohoh <3
UsuńKocham tooo <3 Aż się nie mogę doczekać następnego <3
OdpowiedzUsuń<3
Usuń