niedziela, 7 lipca 2013

Rozdział 2

-Wiec jestem po prostu piosenkarzem. Tak wiem, Żadna filozofia przecież to nic takiego. Ale pewnie już słyszałaś nieźle plotki na mój temat. Dlatego nie chciałem nic mówić, ponieważ wolałem żebyś poznała mnie takim jakim jestem, a nie sławnym gościem który ma już nie fajna reputacje na swój temat.- Wykrzywił twarz w lekkim grymasie, a ja zaczęłam analizować to co mi powiedział. - Nie przejmuj się, ja i tak nie wierze w plotki, najpierw poznaje człowieka a potem sama stwarzam sobie opinie na jego temat.-Lekko się uśmiechnął i otworzył usta jakby chciał coś powiedzieć i je zamknął, analizował to co przyszło mu na myśl. -Chodź idziemy pod klasę, czeka nas 2 lekcja matematyki. -skrzywił się na samą myśl o tym ze czeka nas matematyka. - To chodźmy, królowa nauk czeka. - Zaczęliśmy się razem śmiać. Przypomniało mi się ze miałam napisać esemesa do mamy. Wyciągnęłam telefon i wystukałam w telefonie krotka wiadomość 'Hej mama. Spóźniłam się na pierwsza lekcje, ale nie jest tak złe.' Zadzwonił dzwonek na przerwę i zobaczyłam tłum nastolatków. Kamil odprowadził mnie pod klasę i zniknął, byłam ciekawa dlaczego odszedł ale nie myślałam o tym. Byłam pierwszy dzień w szkole, w nowej szkole. Postanowiłam się z kimś poznać. Zobaczyłam dziewczynę która siedziała sama na ławce i była zaczytana w książce. Postanowiłam podejść i zagadać. Przecież nie mogłam siedzieć jak jakaś głupia przez wszystkie przerwy i odzywać się tylko do Kamila, a nawet nie wiedziałam czy wróci. - Hej jestem Natalia jestem tu nowa. - Dziewczyna popatrzyła na mnie i się lekko uśmiechnęła. - Hej jestem Paulina, milo mi Cie poznać.  -Zamknęła książkę i położyła ja na kolanach, wtedy mogłam przeczytać jej tytuł ' Zmierzch' momentalnie się uśmiechnęłam , bo wiedziałam ze będziemy mięć temat do rozmowy. - O Zmierzch, dopiero zaczynasz. Naprawdę fajna książka. - Tak dopiero zaczynam, koleżanka mi ja poleciła. A tobie się ona podobała. - Zapytała z uśmiechem, a ja go odwzajemniłam. - Tak, jest to świetna książka, przeczytałam i obejrzałam wszystkie części. Jeśli miałabyś ochotę to przyszłabyś dzisiaj do mnie i oglądnęłybyśmy pierwsza cześć. Masz ochotę i czas? - Zapytałam z nadzieję że się zgodzi. Dziewczyna bardzo szeroko się uśmiechnęła. - Jeśli chcesz, to mogę przyjść nie ma problemu. A dasz mi swój numer żebym mogła się z tobą skontaktować  - Wyciągnęłam telefon i wymieniłyśmy się numerami. Cały dzień przegadałyśmy na rożne tematy. Jednak zdałam sobie sprawę ze Kamil nie wrócił do szkoły. Byłam ciekawa co się stało ze zniknął. Wyszłam ze szkoły w dobrym nastroju, jednak gdy zobaczyłam jakaś grupkę ludzi mój nastrój  się zmienił. Obróciłam się kilka razy i przypomniałam sobie że są to ci ludzie, których widziałam z Kamilem w szkole. Zatrzymałam się przed przystankiem, pomyślałam ze jeśli chcieli by mi coś zrobi to na pewno nie przy tak dużej ilości osób. Zobaczyłam ze podchodzą do mnie. - Witaj śliczna - powiedział jakiś jeden chłopak. - eee cześć? Czego wy ode mnie chcecie, idziecie za mną cala drogę od szkoły. - Uśmiechnęli się chytrze a mnie ten śmiech obrzydził. - Wiesz chcieliśmy sprawdzić nowa dziwkę Kamila - Na te słowa myślałam ze zwymiotuje. Dziwkę ? Czy on na prawdę  powiedział dziwkę. - Co ty powiedziałeś.? Jaka dziwkę? Nie jestem żadną dziwką i nie wiem co sobie ubzduraliście w tych swoich główkach, ale to na pewno nie chodzi o mnie. Cześć. - powiedziałam przepychając się obok nich. - Zobaczysz słodziutka, zobaczysz. - Par skłam i poszłam wtedy zobaczyłam Kamila i zdałam sobie sprawę ze wszystko obserwował. Zaczął iść w moja stronę a ja po prostu wsiadłam do autobusu i zaczęłam myśleć o co im chodziło. Miałam nadzieje ze nigdy się nie przekonam. /////////// No to mamy 2 rozdział :)

4 komentarze: