niedziela, 7 lipca 2013

Rozdział 4

- Kamil jest moim kumplem. Proste i logiczne, prawda siostra. - Nie wiedziałam co mam powiedzieć. - No tak prawda, al ety ty jesteś dokładnie od jakiś 30 minut to jak możesz mięć kupli. Jeszcze jego. - Wykrzywiłam twarz w grymasie, a Kamil to usłyszał i nie było to fajne. - Jego? Czyli kogo? -  Stanął kilka centymetrów od mojej twarzy. Teraz to kompletnie mnie zamurowało, co mu miałam powiedzieć niby, no co? Zobaczyłam jak Paula się ulatnia z Mateuszem na górę a my staliśmy tak we 2 ja wpatrzona w podłogę a on za pewnie patrzył się we mnie bo czułam jego wzrok na sobie. - Noooo nie mogę Ci tego wyjaśnić, sory ale koleżanka czeka. - Chciałam go wyminąć ale ten mnie chwycił mocno za rękę i wyciągnął przed dom. Wystraszyłam się jego. I w tym momencie uderzały mi w głowie słówka tych chłopaków. 'Chcieliśmy sprawdzić nową dziwkę Kamila' Zamknął za mną drzwi i zaczął mówić, a ja patrzyłam na swoje stopy. - No powiedz kim ja takim jestem, że nie mogę się kumplować z twoim bratem, no co ? - Po prostu nie wiedziałam co mówię. - Oj dobrze wiedziałaś, a teraz się wytłumacz kochana. - Czy on powiedział kochana? Zadawałam sobie to pytanie przez kilka sekund w mojej głowie. W końcu ugryzłam si w język i zaczęłam mówić - Po prostu nie wiem kim jesteś tak naprawdę, nie chcesz dać mi się poznać, a to co na razie o tobie wiem to nie jest nic dobrego. - W tym momencie przygryzłam swój język świadoma tego co powiedziałam, spodziewałam się kolejnych pytań. - Nic dobrego? hymm. To co wiesz w ogóle? Oczywiście o mnie. - Wiem o tobie to że jesteś zarozumiały, skrywasz różne tajemnice, masz wrogów i nie za fajnych znajomych, którzy wyzywają zwykłe przechodzące z tobą dziewczyny od dziwek. Proszę masz to co chciałeś. - Chciałam wejść do domu, bo poczułam że mam łzy w oczach. I wiedziałam, że długo ich nie powstrzymam. - To Ci co stali obok ciebie na przystanku, tak? Co ci powiedzieli ? Natalia po wiec mi. - Chwycił mnie za ramiona i zmusił do patrzenia w oczy. - Chcesz wiedzieć? Nazwali mnie twoją nową dziwko. Fajnie prawda? - W tym momencie się rozpłakałam, a Kamil chwycił moją twarz w dłonie popatrzył mi w oczy ii...////// No i 4 :D

4 komentarze: